poniedziałek, 24 października 2011

Koniec przygody.

Niestety, postanowiłam zawiesić blog.
Przyczyny nie są znane, po prostu nie mam ochoty go prowadzić, zwyczajnie.
Nie mam weny na robienie nowych rzeczy po lecie na Chłodnej, gdzie musiałam trzepać masowe ilości zwyklaków, a potem nie mogłam patrzeć na koraliki przez dwa miesiące...
Zwyczajnie nie widzę sensu w prowadzeniu bloga o biżuterii, jakich jest masa w necie, o wiele lepszych. Możliwe więc, że w ogóle skasuję ten padołek.

Nie ma co płakać, i tak nic wartościowego tu nie było.

1 komentarz:

  1. Nie szalej Kobieto,dopadła Cie normalna chandra jesienna i brak celowości w tym co robisz.Wszystkie tak mamy a jednak robimy caly czas,ta biżuteria,te pierdolki to cos co nas wypelnia. Masz sie pozbierac i dawac nowe zdjecia.Chcemy ich,skoro Cie obserwujemy:)
    Pozdrawiam i nie chce czytac podobnych tekstow u Ciebie!!! Buziaki dziewczyno!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń